1 lipca 2026, 13:26
Kilka osób zginęło w pożarze, który wybuchł w środę rano w 10-piętrowym budynku mieszkalnym w Antwerpii - poinformował Reuters, powołując się na informacje belgijskiej policji.
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl
Do pożaru doszło w 10-piętrowym bloku mieszkalnym w Antwerpii, w dzielnicy Linkeroever. Jak opisuje BBC, do pożaru doszło przed godz. 10 w środę rano, a gęsty dym wydobywał się z ósmego piętra budynku. Wiadomo również, że kilka osób zginęło, a wiele zostało rannych. Na ten moment służby nie podają jednak konkretnej liczby ofiar i poszkodowanych, ani ich stanu.
Wiadomo, że w budynku na co dzień mieszka ok. 200 osób, wszyscy zostali ewakuowani. Służby ratownicze nadal poszukują części mieszkańców. Jeden z mieszkańców, cytowany przez BBC, opowiada, że gęsty dym uniemożliwił mu wyjście z mieszkania. - Zabarykadowaliśmy się w mieszkaniu i czekaliśmy na balkonie. Straż pożarna przyjechała nas stamtąd ratować jakieś 10 minut później, z drabiną - relacjonuje.










