14 lipca 2026, 11:25

Do 30 wzrosła liczba osób, które zginęły w wyniku pożaru w barze muzycznym w stolicy Tajlandii, Bangkoku - powiadomiła we wtorek agencja AP. Większość ofiar służby odnalazły w toaletach bez okien. Wstępne ustalenia wskazują na to, że do tragedii przyczyniły się zablokowane drogi ewakuacyjne i brak materiałów ognioodpornych.

Fot. Chalinee Thirasupa / REUTERS

Pożar wybuchł w popularnym lokalu Rong Beer Na Ladprao w niedzielę w nocy podczas koncertu na żywo (godz. 19 w niedzielę 12 lipca czasu polskiego). Wcześniej tajlandzkie służby informowały o 27 zabitych. Jak przekazały władze metropolii, rannych zostało łącznie ponad 70 osób, z czego 24 wciąż znajdują się w stanie krytycznym.

Na nagraniach publikowanych w mediach widać ogień, intensywnie wydobywający się przez okna i drzwi budynku. Strażacy opanowali sytuację po misji ratunkowej trwającej blisko pół godziny. Muzyk występujący tej nocy w lokalu przekazał, że zobaczył dym wydostający się z instalacji elektrycznej. Z jego relacji wynika, że chwilę później doszło do awarii zasilania, a następnie do wybuchu, po którym gęsty dym wypełnił lokal.