W niedzielę (12 lipca) w pubie Na Ladprao wybuchł pożar. Początkowo dym wydobywał się z instalacji elektrycznej, a następnie doszło do awarii zasilania.
Ratownicy poinformowali, że pożar zgłoszono około północy czasu lokalnego (godz. 19 w niedzielę 12 lipca czasu polskiego). W internecie krążą nagrania, na których widać ogień ziejący z wejścia do lokalu, położonego w północnej części Bangkoku.
Premier Tajlandii Anutin Charnvirakul przekazał, że w pożarze zginęło co najmniej 27 osób. Ranni zostali przetransportowani do szpitala. Polityk dodał, że przyczyna pożaru jest badana. Muzyk występujący tej nocy w lokalu przekazał, że zobaczył dym wydostający się z instalacji elektrycznej.
Z jego relacji wynika, że chwilę później doszło do awarii zasilania, a następnie do wybuchu, po którym gęsty dym wypełnił lokal. Strażacy potrzebowali około pół godziny, aby opanować ogień - poinformowali przedstawiciele władz.
Wiele ofiar znaleziono w toaletach z tyłu pubu. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać zwęglone stoły i krzesła, a także zniszczone wnętrze lokalu.










