Już od kilku lat mówiło się o możliwej fuzji organizacji WTA z ATP. Jednym z powodów było zapobieżenie przejęciu dyscypliny przez Arabię Saudyjską. "Wiele osób jest zaniepokojonych rozwojem sytuacji, obawiając się, że tenis będzie kolejną ofiarą Saudyjczyków po golfie, gdzie nastąpiła fuzja Professional Golfers' Association z konkurencyjną ligą LIV Golf z Arabii Saudyjskiej została wsparta przez krajowy Fundusz Inwestycji Publicznych" - pisał Filip Modrzejewski ze Sport.pl we wrześniu 2023 roku. Fuzja mogłaby też pomóc w wyrównaniu zarobków między sportowcami i zwiększyć popularność marki. Skorzystaliby też kibice, bo prawa telewizyjne są sprzedawane osobno (oprócz turniejów wielkoszlemowych) i mogłaby powstać wspólna platforma pokazująca mecze mężczyzn i kobiet.
Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros
Zapadła decyzja ws. wielkiej rewolucji w tenisie
Obie organizacje prowadziły rozmowy na temat połączenia od kilku lat, a w ubiegłym roku były nawet bliskie zawarcia umowy, jeszcze pod przewodnictwem byłego przewodniczącego WTA (sprawował tę funkcję 10 lat) - Steve'a Simona.
Teraz nowe informacje w sprawie możliwej fuzji przekazał prestiżowy angielski dziennik "The Guardian". Okazuje się, że porozumienie zostało zerwane.







