12 lipca 2026, 16:04
To jedna z najbardziej pamiętnych scen "Piratów z Karaibów", choć niemal nie trafiła do filmu. Keira Knightley wyprosiła ją u reżysera. Dla Johnny'ego Deppa było to niezręczne doświadczenie, a dla Blooma wielkie zaskoczenie.
Walt Disney Co./Courtesy Everett Collection
Na początku lat 2000 Johnny Depp był u szczytu kariery aktorskiej. Mógł przebierać w rolach, regularnie pojawiał się na okładkach kolorowych magazynów, a za kilka lat miał kolejny raz otrzymać tytuł "najseksowniejszego mężczyzny na świecie" magazynu "People". Nic dziwnego, że wzbudzał ogromne zainteresowanie i entuzjazm również u niektórych aktorek, które razem z nim trafiały na plan filmowy. Keira Knightley wybłagała u reżysera "Piratów z Karaibów" zmianę w scenariuszu, dzięki której mogła bezkarnie pocałować Deppa przed kamerami.
Tego pocałunku w "Piratach z Karaibów" miało nie być








