12 lipca 2026, 08:05
O tym robaczku świat po raz pierwszy usłyszał w 2001 roku, kiedy to grupa amerykańskich naukowców natknęła się na niego w wodach oceanu u wybrzeży środkowej Kalifornii. Pojawił się on również u wybrzeży Wysp Normandzkich. Wtedy zdano sobie sprawę, że osobnik przypominający "świński zadek" to zupełnie nowy gatunek. Ta zagadkowa istota z morskich głębin wciąż fascynuje naukowców, przypominając o ogromie niezbadanych cudów oceanu.
Fot. Casey Dunn / flickr.com
Chaetopterus pugaporcinus zwany jest też "świńskim zadkiem" jednak próżno szukać o nim informacji w szkolnych podręcznikach do biologii. Powód? To stworzenie dopiero niedawno zostało odkryte i otrzymało swoją indywidualną nazwę. Naukowcy zidentyfikowali go jako rodzaj wieloszczeta, jednak nadal nie są pewni, czy to dorosła forma, czy larwa. "Wszystkie okazy wykazują spójne połączenie cech dorosłych i larw, co pozostawia wątpliwości co do dojrzałości okazów" - podaje naukowy portal journals.uchicago.edu.
Zobacz wideo Pijawki nie tylko leczą, ale mogą być bardzo groźne









