Alexander Zverev ma szansę na drugi wielkoszlemowy tytuł w karierze. Podczas finału Wimbledonu nie będzie mógł jednak liczyć na wsparcie babci, która przyniosła mu ostatnio szczęście na Roland Garros. Powodem jest rosyjski paszport.

Fot. REUTERS/Andrew Couldridge

Alexander Zverev w końcu dopiął swego. W tegorocznym finale Roland Garros pokonał Flavio Cobollego (6:1, 4:6, 6:4, 6:7 (5:7), 6:1) i po raz pierwszy w karierze wygrał turniej wielkoszlemowy. Dla 29-letniego tenisisty urodzonego w Hamburgu to największy sukces w życiu. Do tej pory jego najważniejszym osiągnięciem było wygranie olimpijskiego złota. W niedzielę Niemiec rosyjskiego pochodzenia stanie przed szansą na drugi tytuł. Okazuje się, że nie będzie mógł liczyć na wsparcie bardzo bliskiej osoby.

Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację

Dramat Zvereva. Nie może liczyć na wsparcie babci