Wisła Kraków świętowała 120. rocznicę powstania w wyjątkowym meczu. Do stolicy Małopolski przyjechał walijski Wrexham - klub, który był blisko awansu do Premier League, a którym zarządza słynny aktor Ryan Reynolds. Przy ul. Reymonta kibice nie zobaczyli goli.
(mk) PAP/ukasz Ggulski
"Jeden z najstarszych piłkarskich klubów na świecie, którego współwłaścicielem jest gwiazdor Hollywood, w pięć lat przeszedł drogę z samego dna do awansu na zaplecze Premier League. Nie, to nie jest scenariusz nowego serialu na Netflixie. To jest rzeczywistość, w której znalazło się Wrexham AFC. Ten walijski zespół właśnie zanotował trzeci z rzędu awans, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej w angielskiej piłce. O tej historii piłkarski świat nie zapomni" - tak w kwietniu 2025 roku pisał dziennikarz Sport.pl Bartosz Królikowski, przedstawiając iście filmową opowieść o Wrexham. Rok po tych wydarzeniach walijski zespół zajął siódme miejsce na zapleczu Premier League.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Wisła miała karnego. Okolicznościowy mecz z Wrexham






