Tomasz: - Największą ekstrawagancją w ostatnich latach był chyba Thermomix. Kupiłem go żonie na piątą rocznicę ślubu. Poza tym jesteśmy raczej rozsądni, czasem nawet uda się nadpłacić kredyt.

Prawdziwe portfele Warszawiaków. O zarobkach Warszawiaków krąży mit: są wysokie, bez względu na branżę. I drugi, jeszcze bardziej podstępny: żeby żyć w stolicy "normalnie", trzeba zarabiać przynajmniej 15 tys. złotych. A jednocześnie nikt nie przyznaje się do luksusu, raczej wymienia wydatki: szkoła dziecka, dentysta, kredyt, dwa samochody, chory pies, chemia do łazienki za 200 złotych. Jakaś awaria.

A stolica szepcze: musisz zarabiać więcej, bo w tym mieście gra się w status. Trzeba mieszkać na dobrym osiedlu, nosić ubrania od projektantów, kupować w osiedlowym warzywniaku i wysyłać dzieci na dodatkowe zajęcia, inwestować w młodą sztukę. Tylko czy to jeszcze awans, czy już tylko dryf społeczny?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny