Od 10 lipca dostępne są na Prime Video pierwsze trzy odcinki najnowszego i czwartego już polskiego sezonu programu "LOL: Kto Się Śmieje Ostatni". Jego prowadzący, Cezary Pazura, nie ma wątpliwości, że na tle innych edycji - a format działa m.in. w Meksyku, Australii, Niemczech, Włoszech, Francji, Indiach, Hiszpanii, Kanadzie, Brazylii, Holandii, RPA, Irlandii - nasza wersja jest wyjątkowo udana. Na pewno potwierdził mu to w rozmowie z nim niemiecki kierownik planu, na którym powstaje nie tylko polska produkcja.

"Dopiero, jak przyjeżdżacie, to są jaja". Polska ekipa "LOL'a" bije inne

- Trzon ekipy - reżyser, producenci - to Polacy. To my decydujemy, jak ma wyglądać nasz format, ale ekipa techniczna - dźwiękowcy, kamerzyści, główny oświetleniowiec - to są Niemcy. Ale oni nas uwielbiają - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl Cezary Pazura. - Nie ma lepszych recenzji, jak ci, którzy obsługują wszystkich, mówią: "Dopiero, jak wy przyjeżdżacie, to są jaja" - podkreśla aktor.

Dlaczego właśnie polskie poczucie humoru jest zdaniem aktora tak wyjątkowe?

- Jesteśmy bardzo wymagający, jeśli chodzi o żart i o humor. (…) My Polacy lubimy się śmiać, umiemy się śmiać, wiemy z czego się śmiać i potrafimy docenić tego, kto nas rozśmiesza, bo wiemy jak trudno jest zrobić dobry żart