Część silnika w samolocie miała oderwać się w trakcie lotu i uderzyć w okno, wybijając szybę.
Samolot linii Ryanair, lecący w piątek z greckich Salonik do Memmingen koło Monachium w Niemczech, zawrócił krótko po starcie z powodu pęknięcia jednej z szyb w kabinie. Jeden pasażer doznał obrażeń. Mężczyzna został przewieziony do szpitala po awaryjnym lądowaniu maszyny.
"Samolot wylądował normalnie, a pasażerowie powrócili do terminalu (na lotnisku - red.). Jeden z pasażerów poprosił na lotnisku w Salonikach o pomoc medyczną i ją otrzymał" - przekazał Ryanair w oświadczeniu cytowanym przez BBC. Linia lotnicza poinformowała także, że "kilka godzin później zorganizowano samolot zastępczy, który przewiózł pasażerów do Memmingen".
Jak podaje Reuters, który powołuje się na lokalne media w Grecji i własne źródła, część silnika w samolocie miała oderwać się w trakcie lotu i uderzyć w okno, wybijając szybę. Doprowadziło to do dekompresji kabiny, w której znajdowali się pasażerowie. Agencja dowiedziała się również, że uszkodzony samolot ma nadal przebywać na płycie lotniska w Salonikach, a śledczy mają zbadać ten incydent.
Zgodnie z relacjami świadków, po starcie rozległ się głośny huk, a jedna z szyb roztrzaskała się. Siedzący obok niej mężczyzna został ranny. - Od razu zorientowaliśmy się, że nastąpiła dekompresja. Rozległy się krzyki... przez chwilę myślałam, że ktoś przypadkowo otworzył drzwi ewakuacyjne - relacjonowała Christina, jedna z pasażerek, w rozmowie z Radiem Saloniki.










