10 lipca 2026, 08:31

Piotr Polk debiutował w połowie lat 80., a w 1989 roku zagrał w komedii "Sztuka kochania". Jedno zdjęcie z tego filmu sprawiło, że aktor zapisał się w pamięci wielu widzów w dość nietypowy sposób.

Agencja Wyborcza.pl

Debiutował jeszcze w czasie studiów na PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi rólką w dwuodcinkowym serialu "Żuraw i czapla". Cztery lata później premierę miały historyczna produkcja "Kanclerz", w której wcielił się w Zygmunta III Wazę oraz film "Sztuka kochania". I właśnie dzięki temu ostatniemu tytułowi, w którym Polk zagrał porzuconego przed ołtarzem narzeczonego (a narzeczona zrobiła to za radą seksuologa, którego zagrał Piotr Machalica), zyskał taki egzotyczny przydomek.

Piotr Polk: Uważam, że to nawet jest dosyć zabawne, że kiedyś byłem "najpiękniejszą d... PRL-u"