19-latek został pobity na Wyspie Słodowej po tym, jak grupa młodych ludzi usłyszała, że rozmawia przez telefon po ukraińsku. Sprawcy uciekli tuż przed przyjazdem policji.
Do zdarzenia doszło w sobotę 4 lipca około godziny 20 na Wyspie Słodowej. 19-letni Władymir spędzał tam czas z dziewczyną i znajomymi. Gdy rozmawiał przez telefon ze swoimi rodzicami w języku ukraińskim, podszedł do niego nieznany mu młody mężczyzna i zażądał żeby oddał mu e-papierosa. Kiedy Władymir odmówił, napastnik wezwał grupę rówieśników, która przy licznych świadkach zaczęła atakować 19-latka.
"Zagwizdał i zbiegła się grupa 9-15 osób. Zaczęli go popychać, jak próbował się podnieść zaczęli go bić po głowie. Zerwali z niego koszule do połowy aby nic nie widział i zaczęli bić nogami po głowie" - opisywał na Facebooku pan Ihor, ojciec Władymira.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny



