Agencji Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Urzędu m. st. Warszawy, Urzędu Dzielnicy Ursus i Szpitala Południowego. Funkcjonariusze prowadzą działania w związku ze śledztwem w sprawie nieprawidłowości w placówce - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

"Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu" - przekazał w czwartek Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka.

Jak dodał Dobrzyński, zabezpieczone dokumenty "będą szczegółowo analizowane i weryfikowane". "Są to jedyne informacje, które na tym etapie mogę przekazać" - podsumował rzecznik ministra.

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ, placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.