Motor Lublin dwa dni temu wycofał z rozgrywek drużynę rezerw, co wzbudziło pewne zaskoczenie. Zdaniem kibiców Górnika Łęczna nie był to przypadek. Jak twierdzą, właściciel Motoru Zbigniew Jakubas realizuje w ten sposób plan, na którym ma ucierpieć lokalny rywal. - Chce zrobić z Górnika Łęczna klub zależny, drugorzędny, bez ambicji i mieć go pod swoim butem - alarmują.

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Motor Lublin dwa dni temu wydał dość zaskakujący komunikat. Poinformował, że drużyna rezerw nie przystąpi do rozgrywek IV ligi lubelskiej w kolejnym sezonie. Jako powód podano: "przyjęcia nowej strategii rozwoju pionu szkolenia młodzieży". Jak mogliśmy przeczytać na stronie internetowej Motoru: "klub będzie wdrażał program klubów partnerskich rywalizujących na szczeblu centralnym", dzięki czemu jego wychowankowie będą nabywali doświadczenia na wyższym poziomie sportowym. Szczegółów tej strategii szerzej nie przedstawiono. Tymczasem alarm z nią związany podnieśli już kibice Górnika Łęczna.

Zobacz wideo

Motor ogłosił nową strategię. Kibice Górnika Łączna ujawnili zaskakujący plan