Prezydent ujawnił, że rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim trwała około godziny. - Nie przystępowaliśmy (do spotkania - red.) też z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie kwestie Ukraińskiej Powstańczej Armii, symboli UPA nie są negocjowalne - mówił Nawrocki.

Artykuł jest aktualizowany

- W obliczu tego, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna i liczmy na zrozumienie, że flaga banderowska ogranicza ambicje europejskie Ukrainy - dodał Nawrocki.

Zdaniem prezydenta napięcia w relacjach Polski z Ukraina, których "było ostatnio dużo, nie zmieniają tego, że "głównym zagrożeniem pozostaje Federacja Rosyjska". - W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości - to się nie zmienia - powiedział.

Prezydent podkreślił, że wyjeżdża z Ankary z przekonaniem, że "Sojusz jest gotowy do tego, aby reagować na sytuację międzynarodową". - To wynikało ze wszystkich przemów - zaznaczył.