Na szczęście panele spadające z dużej wysokości nie trafiły nikogo z przechodniów. Uszkodziły za to trzy samochody. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo.

Porywisty wiatr pojawił się w niektórych częściach Warszawy we wtorek po południu. W sumie do godz. 9.20 w środę rano strażacy zanotowali 32 interwencje. To głównie powalone drzewa i złamane konary, które uszkodziły trzy samochody, m.in. w Al. Żwirki i Wigury.

Poważnie wyglądała interwencja przy ul. Barcelońskiej na osiedlu Stegny Południowe na Mokotowie. Z dachu jednego z bloków zaczęły spadać sporej wielkości panele fotowoltaiczne. Mieszkańcy momentalnie zaczęli ostrzegać się o niebezpieczeństwie w serwisach społecznościowych. - To spada z dachu. Ściema trwa. Na szczęście nikogo panel nie zabił, ale samochód uszkodził - pisał jeden z internautów.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny