Wielcy twórcy i ogromne filmowe studia muszą pogodzić się z wyborami młodych widzów. Jak widać po statystykach box office, już nawet nazwisko Stevena Spielberga nie wystarcza, żeby zapewnić spektakularny sukces w kinach. Co prawda "Dzień objawienia" zarobił już ponad 200 milionów dolarów na całym świecie, jednak kosztował 115 milionów bez uwzględnienia kosztów produkcji.
Klapa "Supergirl" i rekord niezależnego kina
Klapą okazała się "Supergirl" ekranizacja komiksów DC. Film zarobił po drugim weekendzie wyświetlania zaledwie 100 milionów dolarów przy budżecie bliskim 190 milionów dolarów. Produkcja miała trudny start, bo odstające od kanonu piękna i niemieszczące się w ramach ciasnych ról społecznych postacie kobiece w wiodących rolach w filmach superhero nadal spotykają się z dużą niechęcią.
Jednak w tym przypadku porażka produkcji leży w znacznej mierze po stronie jakości tytułu. Jak podał "The Hollywood Reporter" ze względu na konflikt na planie między Craigem Gillespie a Jamesem Gunnem powstały dwie wersje "Supergirl" i żadna z nich nie uzyskała satysfakcjonujących ocen podczas pokazów testowych. Ostatecznie wersja nowego szefa DCU, która trafiła do kin uzyskała zaledwie 54 proc. świeżości na Rotten Tomatoes.






