Na północy i wschodzie Polski termometry pokażą od 15 do 17 stopni Celsjusza. W nocy i nad ranem temperatura spadnie poniżej 15 stopni, a więc do poziomu najniższego od kilku tygodni.

W poniedziałek przelotne opady mogą wystąpić na północy i południowym wschodzie, a jednostajne: na zachodzie. We wtorek przelotnie padać ma na terenie całego kraju, a na zachodzie i w górach przewidziane są również burze. W środę zachód Polski będzie z kolei jedynym regionem, w którym nie spadnie deszcz.Najzimniejsze mają być być czwartek i piątek 9 i 10 lipca, kiedy o poranku termometry w całym kraju pokażą temperaturę nie większą 7-9 stopni, a lokalnie nawet do 5 stopni Celsjusza.Zagrożenie sztormem na Bałtyku nawet do 12 st. w skali BeaufortaTemperatura ta będzie odczuwalna jeszcze bardziej ze względu na porywy wiatru, którego prędkość sięgnie 50-60 km na godzinę. Wiatr zwiększać swoją prędkość we wtorek.W środę w województwie pomorskim prędkośc ta zwiększy się do 70-80 km na godzinę, a dzień później na wschodnim Pomorzu (np. w Zatoce Gdańskiej) nawet do 100 km/h. Synoptycy alarmują o zagrożeniu sztormem o sile od 10 do 12 st. w skali Beauforta.

Zobacz wideo

Ekspertka IMGW o fali upałów i o upalnym, pełnym burz lecie