Brazylia przegrała 1:2 z Norwegią i pożegnała się z mistrzostwami świata już na etapie 1/8 finału. Dla Canarinhos jest to szósty mundial bez choćby zdobytego medalu, by nie mówić o triumfie w turnieju. W kraju zaczęło się już szukanie winnych klęski. Zdaniem Felipe Melo, odpowiedzialność ponosi Carlo Ancelotti. Były reprezentant uważa, że selekcjoner popełnił błąd, nie stawiając na Neymara.
SAM NAVARRO / IMAGN IMAGES via Reuters
Po raz szósty z rzędu Brazylia kończy mistrzostwa świata przedwcześnie, przegrana, wręcz upokorzona. Od 2002 roku tylko raz Canarinhos awansowali do strefy medalowej, ale była to najboleśniejsza klęska ze wszystkich - w półfnale rozgrywanym w Belo Horizonte gospodarze mundialu z 2014 roku przegrali 1:7 z Niemcami. Tym razem natomiast Brazylijczycy wyrównali najgorszy wynik w historii, odpadając w 1/8 finału z Norwegią.
Zobacz wideo
Porażkę niezwykle mocno przeżywają piłkarze. Zapłakany Neymar ogłosił zakończenie swojej kariery reprezentacyjnej, a emocji nie potrafił też powstrzymać Casemiro. - Przegraliśmy nasze marzenia. (...) Zostaniemy zapamiętani jako to pokolenie, które nie wygrało mundialu. Zawiedliśmy Brazylię. Przepraszam - kajał się w pomeczowym wywiadzie, co chwilę ocierając łzy.













