Dla nich Martwa Wisła w Gdańsku jest barierą. Żeby dostać się na drugi brzeg tracą prawie godzinę, zamiast kilku minut. Dlatego mieszkańcy Nowego Portu chcą powrotu promu, który skróci drogę i rozrusza dzielnicę.

– Nie chodzi jedynie o wspomnienia. Chcemy rozpocząć dyskusję o stworzeniu nowoczesnego połączenia pieszo-rowerowego pomiędzy Nowym Portem a Twierdzą Wisłoujście - podkreśla Jarosław Sobolewski, członek zarządu dzielnicy Nowy Port.

Mieszkańcy postulują przywrócenie połączenia promowego, którego ostatni kurs odbył się dziesięć lat temu.

Prom kursujący między Nowym Portem a Twierdzą Wisłoujście przez lata był nie tylko środkiem transportu dla miejscowych, pracowników portu, rowerzystów i turystów. Był także jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli portowego Gdańska.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.