Według doniesień włoskiego dziennika "Il Messaggero" fiolki z fentanylem były przechowywane w zamkniętej szafce w magazynie Szpitala Izraelickiego w Rzymie. Ich skradziona liczba (80 sztuk) wystarcza "do zapakowania około 20 tysięcy dawek przeznaczonych do nielegalnego spożycia" - twierdzą źródła w Kancelarii Premiera Włoch, z którymi rozmawiała ANSA.
Zobacz wideo Spot policji nt. fentanylu: "Nie bądź zombi! Twój przeciwnik cheatuje!"
Fentanyl zniknął z włoskiego szpitala
Brak środka zauważyła kierowniczka. - Nie potrafię wyjaśnić, jak coś takiego mogło się wydarzyć. Zawsze przeprowadzaliśmy wszystkie niezbędne kontrole - powiedziała kobieta. Kiedy szpital potwierdził brak fentanylu, zawiadomił służby i wszczął wewnętrzne dochodzenie.
Agencja ANSA przekazała, że w miejscu przechowywania leku nie było śladów włamania. Dostęp do klucza mieli pracownicy i nocny strażnik. W okolicy nie ma jednak kamer, z których zapis pomógłby funkcjonariuszom ustalić, kto jest odpowiedzialny za kradzież. Służbom udało się natomiast przeprowadzić przesłuchania. Pojawiła się również teoria, według której była to zlecona kradzież, której celem była odsprzedaż fiolek na czarnym rynku - podała ANSA.










