Polscy koszykarze wciąż niepokonani w eliminacjach mistrzostw świata. Biało-Czerwoni rozgromili w Wiedniu Austrię 123:77. Co ciekawe, po raz pierwszy od trzech lat w składzie reprezentacji nie było naturalizowanego Amerykanina.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
Nie ma Jordana Loyda, nie ma Jerricka Hardinga, nie ma żadnego problemu. Naturalizowani Amerykanie świetnie spisywali się w poprzednich meczach eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata, ale w Wiedniu w zupełności wystarczyła jakość koszykarzy urodzonych w Polsce – Mateusz Ponitka, Łukasz Kolenda czy Andrzej Pluta poprowadzili Biało-Czerwonych do pewnej wygranej. Dzięki niej Polacy mają bilans 5-0 – zajmują pierwsze miejsce w grupie F, mają zapewniony awans do drugiego etapu rywalizacji, obok Hiszpanii i Turcji są jedynym niepokonanym zespołem eliminacji.
Zobacz wideo Studio mundialowe
W Wiedniu Polacy zaczęli bardzo dobrze, po akcjach Aleksandra Balcerowskiego i Ponitki prowadzili 9:2. A gdy do wymienionej dwójki dołączył ze skutecznymi wejściami pod kosz Pluta, zrobiło się 17:6 dla Biało-Czerwonych. I czas dla trenera Austriaków niczego nie zmienił – dzięki świetnemu Ponitce przewaga drużyny Igora Milicicia tylko rosła. Po pierwszej kwarcie kapitan drużyny miał 12 punktów, cztery zbiórki i dwie asysty, a Polacy prowadzili 24:16.






