Grają od 50 lat i mają status legendy, a niedawno wydali jedną z najlepszych płyt w karierze. Dowodzona przez charyzmatycznego wokalistę Roberta Smitha grupa The Cure - ikona alternatywnego rocka - zagra w Polsce. Koncert będzie transmitowany na żywo w Telewizji Polskiej.

Fot. Robert Krzanowski / Agencja Wyborcza.pl

Zaczęli jako szkolna kapela, znali się z Notre Dame Middle School w miejscowości Crawley. Zespół Obelisk zaprezentował się pierwszy raz przed publicznością na zakończenie roku szkolnego w 1973 roku, jako Easy Cure podpisali pierwszy kontrakt, ale gdy kazali im skupić się na graniu coverów znanych piosenek, odmówili i umowa się posypała. Od 1978 znani lokalnie byli już jako The Cure. Już pierwszy singiel wydany w nowej wytwórni w grudniu 1978 roku wzbudził zainteresowanie i kontrowersje.

Z powodu tytułu utworu "Killing an Arab" muzycy byli oskarżeni o rasizm i musieli tłumaczyć, skąd ta inspiracja. Chodziło o nawiązanie do powieści "Obcy" Alberta Camusa. Na wznowieniu singla, wydanym w 1979 roku nakładem wytwórni Fiction, zespół umieścił naklejki dementujące rasistowskie skojarzenia. Jako "posępną" określono wydaną w 1989 roku płytę "Disintegration", jeden z największych sukcesów The Cure. Jej natura nie przeszkodziła piosenkom "Lullaby" czy "Pictures of You" stać się przebojami. To właśnie posępność - obok charakterystycznej barwy głosu oraz wizerunku wokalisty i gitarzysty Roberta Smitha - stała się znakiem rozpoznawczym zespołu.