2 lipca 2026, 15:33

- Dlaczego nikt o tym nie mówi, że nagłośnienie na koncercie Dawida Podsiadły na Narodowym było tak dop******lone? - pyta Karol Kornet z profilu angielskinawynos. Kulisy, jak udało się to osiągnąć, odsłonił współpracujący z artystą realizator dźwięku Rafał Smoleń.

Fot. Grzegorz Celejewski / Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Czy ktoś z nas spodziewał się, że kiedykolwiek po koncercie na Stadionie Narodowym - czasem pieszczotliwie zwanym Studnią Narodową - ktoś będzie chwalił nagłośnienie? Piekło chyba zamarzło, bo udało się tego dokonać dźwiękowcom z ekipy Dawida Podsiadły. I to nie pierwszy raz. Muzyk łącznie wystąpił na tym obiekcie pięć razy, z czego dwa razy w czerwcu tego roku. Właśnie po koncertach 27 i 28 czerwca zaczęły się przebijać w sieci głosy uczestników wydarzenia, którzy zachwyceni byli tym, jak dobrze wszystko na koncercie słyszeli. Czyli jednak się da!

Jak wygrać z akustyką Narodowego? Ekipa Podsiadły zdradza swój sposób