3 lipca 2026, 05:45
Brytyjskie wojsko jest w niekończącym i pogłębiającym się kryzysie. Znaczna część Royal Navy stoi w bazach, bo okrętów nie ma kto obsługiwać i remontować.
Fot. 10 Downing Street/Wikipedia CC BY SA 2.0
Brytyjski rząd decyduje się na pokerową zagrywkę i stawia na futurystyczną technologię, żeby optymalizować budżet, który trudno spiąć.
Najwięcej emocji wywołuje zamiar wcześniejszego wycofania ze służby sześciu dużych niszczycieli przeciwlotniczych Typu 45 Daring. Choć są jeszcze w miarę młode jak na okręty (14-23 lata) i przechodzą właśnie modernizację, to już za dekadę mają trafić do lamusa. Niszczyciele Typu 83, które miały je zacząć zastępować pod koniec lat 30., zostały skasowane.













