Większość interwencji strażaków na Śląsku (ponad 500) była konsekwencją silnych porywów wiatru. Najwięcej akcji w tym regionie odnotowano w Chorzowie (ok. 100), Będzinie (78) i Wodzisławiu (63).

"To pracowity wieczór dla strażaków w Chorzowie. Choć deszcz nadal pada, to właśnie wcześniejsza ulewa spowodowała najwięcej utrudnień, a strażacy nieustannie wyjeżdżają do kolejnych zgłoszeń. Najczęściej zgłoszenia dotyczą powalonych drzew, zalanych ulic i piwnic, a także niedrożnych studzienek kanalizacyjnych" - poinformowało miasto Chorzów.W województwie świętokrzyskim do godziny 22 strażacy odnotowali 293 interwencje - poinformował kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. - Najwięcej było ich w powiatach stalowowolskim, tarnobrzeskim i mieleckim.Silny wiatr uszkodził lub zerwał 38 dachów budynków mieszkalnych i gospodarczych. Ratownicy usuwali również powalone drzewa oraz skutki licznych podtopień budynków i dróg. W działania zaangażowani są strażacy Państwowej Straży Pożarnej i ochotniczych straży pożarnych. Na terenie województwa odbywały się cztery obozy harcerskie, w których brało udział blisko 100 osób. Wszyscy uczestnicy zostali ewakuowani do pobliskich budynków.Jak mówił wczoraj wieczorem Marcin Bajur, w związku z sytuacją pogodową w części komend powiatowych wzmocniono obsady.W woj. lubelskim część osób bez prądu na kilka godzin344 zgłoszenia odnotowali strażacy w województwie lubelskim. Usuwano głównie połamane konary i drzewa. Takich interwencji w naszym województwie było 203 - powiedział wczoraj wieczorem rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra.Jak podał, w godz. 15-20 w regionie odnotowano też 46 uszkodzonych lub naderwanych dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych oraz 63 przypadki zalania pomieszczeń i piwnic.Rzecznik lubelskich strażaków przekazał, że najwięcej szkód burza wyrządziła w pow. puławskim, ryckim, radzyńskim i opolskim.Na północy Lubelszczyzny w rejonie Białej Podlaskiej około godziny 18:00 wystąpiła awaria prądu. Bez dostępu do energii elektrycznej przez kilka godzin było ok. 4 tys. osób - przekazało PGE Dystrybucja.84 razy interweniowali podkarpaccy strażacy. Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach stalowowolskim, tarnobrzeskim i mieleckim. Jak zaznaczył dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie, zdecydowaną większość interwencji odnotowano jeszcze w środę wieczorem. Natomiast noc minęła spokojnie - po północy strażacy byli wzywani trzy razy.