Kaja Kojder-Demska ostatni raz była widziana w gminie Gródek na Podlasiu 29 czerwca (poniedziałek). 45-latka porusza się samochodem z uszkodzonym tłumikiem, przez co jest charakterystycznie głośne.

Jak podała Fundacja Bezkres we wtorkowym wpisie na Facebooku, 45-letnia Kaja Kojder-Demska zaginęła w poniedziałek 29 czerwca. Około godziny 12:30 kobieta wyjechała z miejsca zamieszkania srebrnym Fiatem Punto o numerze rejestracyjnym FZ6628V. Po raz ostatni była widziana tego samego dnia, tuż przed godziną 13, w sklepie w Gródku, w powiecie białostockim (woj. podlaskie).

Według policji ostatnie miejsce, gdzie była widziana Kojder-Demska to oddalona o kilka kilometrów od Gródka miejscowość Piłatowszczyzna, skąd miała oddalić się samochodem w nieznanym kierunku. Jedna z osób poszukujących aktywistki przekazała natomiast, że kamery monitoringu zarejestrowały Kojder-Demską po raz ostatni o 13:46 w Waliłach, ok. siedmiu kilometrów od Gródka w stronę Białegostoku.

Kojder-Demska jest antropolożką i psycholożką, mieszkającą w jednej z miejscowości pod Krynkami. Od lat angażuje się w pomoc migrantom, przebywającym przy granicy polsko-białoruskiej.

Kaja ma około 165 cm wzrostu, czarne, falowane włosy do ramion oraz nosi czarne okulary. Charakterystycznym znakiem szczególnym jest tatuaż z motywami roślinnymi na prawym ramieniu. W dniu zaginięcia ubrana była w ciemną sukienkę, ciemne sportowe buty i miała zapinaną w pasie czarną nerkę.