Na czas dojazdu ambulansu w rejon ulic Złota i Zgoda wpływały obiektywne okoliczności, w szczególności korki, prowadzone prace drogowe, zwężenia jezdni oraz zaparkowane pojazdy - wylicza przedstawiciel pogotowia ratunkowego.
Sytuację, do której doszło 20 czerwca, opisuje "Wyborczej" pan Zdzisław Gosse, mieszkaniec punktowca przy ul. Zgoda 13 na tyłach Domów Towarowych Centrum. To ścisłe centrum Warszawy, trwa tu przebudowa rejonu ulic Złota i Zgoda. Najbardziej widowiskowym elementem tych prac jest park linearny urządzony nad zasypaną rampą tunelu pod Marszałkowską oraz zielony skwer u zbiegu Złotej i Jasnej.
- Mieszkanka naszego bloku zasłabła przy wejściu do budynku. Wezwano karetkę. Jedna próbowała dojechać od strony ul. Jasnej. Nie dała rady, były tam porozstawiane sztyble z kamieniami. Druga karetka próbowała od strony Złotej. Też nie dała rady dojechać. Ludzie z okien wskazywali lekarzom, jak się przedostać - opowiada pan Gosse.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny















