- Mamy już projekt ustawy, która ma umożliwić powołanie komisji zaufania społecznego. To nie jest komisja śledcza, to nie jest instytucja, którą można porównać do jakiejkolwiek, która do tej pory funkcjonowała w polskim systemie politycznym - przekonywał Kaczyński podczas konferencji prasowej.
Jak dodał, komisja ma być "całkowicie apolityczna". W jej składzie ma się znaleźć m.in. trzech prawników "wyspecjalizowanych w tej sferze". - Tam nie ma polityków. Wyboru dokonuje Sejm, ale kandydatów zgłaszają przede wszystkim organizacje zawodowe ze sfery medycznej - podkreślił prezes PiS.
Komisja miałaby też "mieć szerokie uprawienia" i nie "podlegać żadnemu organowi państwa". - Można powiedzieć, że ma powstać organ, który (...) będzie mógł ustalić, co się działo w Szpitalu Południowym, ale też w innych szpitalach. Skargi w służbie zdrowia to sprawa mająca bardzo długą historię - zaznaczył Kaczyński.
- Będzie miała różnego rodzaju uprawnienia związane z dostępem do dokumentacji - dodał polityk PiS. Zaznaczył, że nie jest pewien, przez jaki czas miałaby pracować komisja, ale ma nadzieję, że "nie będą to lata".
Tekst jest aktualizowany








