Spotkanie to miało zdecydowanie większą stawkę dla Chorwacji, która - w przeciwieństwie do Ghany - nie mogła być jeszcze pewna awansu do 1/16 finału.
Zobacz wideo KOSMOS! Tu ma mieszkać Robert Lewandowski. To miasto wbiło nas w ziemię. Byliśmy pierwsi w bazie
Początek meczu był mało interesujący. Obydwa zespoły nie podejmowały ryzyka i wolno rozgrywały swoje akcje. Dopiero w 17. minucie Chorwaci mogli objąć prowadzenie. Nikola Vlasić oddał strzał z około 20 metrów i trafił w słupek.
W 31. minucie było już 1:0 dla Chorwacji. Pomocnik Interu Mediolan Petar Sucić, podobnie jak Vlasić, zdecydował się na strzał z dystansu, lecz zrobił to z lepszą precyzją. Bramkarz Benjamin Asare po raz pierwszy na tym turnieju skapitulował.
Ghana pierwszą groźną akcje przeprowadziła w 40. minucie. Antoine Semenyo wpadł w pole karne, ale kopnięta przez niego piłka przeleciała tuż obok słupka.














