W czasach Zbigniewa Ziobry 38 prominentnych prokuratorów Prokuratury Krajowej dorobiło na dodatkach mieszkaniowych w sumie ponad 2,3 mln zł. Prokuratura ustala dziś, ilu z nich miało w tym czasie mieszkania w stolicy. Ujawniamy, do kogo trafiły dodatkowe apanaże.

Śledztwo w sprawie dodatków mieszkaniowych, które w czasach rządu PiS pobierali śledczy Prokuratury Krajowej, prowadzi wydział spraw wewnętrznych PK. Według naszych ustaleń badanych jest kilka wątków. Jeden z nich dotyczy podejrzenia wyłudzenia środków publicznych i przekroczenia uprawnień dla korzyści majątkowej.

Prokuratorzy pobierali bowiem ryczałty przeznaczone dla śledczych przebywających na delegacji, choć pracowali w prokuratorskiej centrali w Warszawie i na żadnej delegacji nie byli. Zarabiali miesięcznie ok. 30-40 tys. zł plus dodatki specjalne i nagrody, ale nie pogardzili kolejnymi ok. 3 tys. zł.

skrót wydarzeń środy

kalendarium