24 czerwca 2026, 17:04

Czeski Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć spór między prezydentem Petrem Pavelem i premierem Andrejem Babišem. Rząd zapowiedział, że prezydent nie będzie członkiem delegacji na lipcowym szczycie NATO. Pavel z tą decyzją się nie zgadza i oskarża premiera o ograniczenie uprawnień.

Fot. REUTERS/Laia Ros

- Uważam decyzję o wykluczeniu prezydenta republiki z delegacji za krok bezprecedensowy i wyjątkowo niefortunny. Reprezentowanie państwa na zewnątrz jest uprawnieniem prezydenta zgodnie z artykułem 63 Konstytucji Republiki Czeskiej - przekonywał Petr Pavel we wtorkowym oświadczeniu.

Pavel zaznaczył, że obecność prezydenta Czech na szczytach NATO to "zwyczaj konstytucyjny i wynik porozumienia między najwyższymi urzędnikami konstytucyjnymi". - Praktyka ta funkcjonowała w ten sam sposób za rządów Václava Havla, Václava Klausa i Miloša Zemana, w rządach wszystkich opcji politycznych. Spośród dwudziestu szczytów Sojuszu, w których uczestniczyła Republika Czeska, prezydent przewodniczył delegacji dziewiętnastu - wyliczał. Jak dodał, "jedynym wyjątkiem był poważny stan zdrowia".