Stan lekarza jest stabilny. Zaraz po powrocie z Demokratycznej Republiki Konga został on umieszczony w szpitalu specjalistycznym - poinformowało francuskie ministerstwo zdrowia.

Ministerstwo zdrowia, potwierdzając pierwszy w kraju przypadek, sprecyzowało, że chodzi o Francję metropolitalną. Chorym zajęto się natychmiast, został on po przybyciu do kraju odizolowany w specjalistycznej placówce - zapewnił resort.

Dodał, że zapewniono specjalne warunki, by "uniknąć wszelkiego ryzyka zakażenia", i zastosowano ścisłe procedury izolacji, w szczególności utrzymywanie ujemnego ciśnienia w sali, w której przebywa pacjent.

Trwa identyfikowanie osób, które mogły wejść w kontakt z chorym. Ministerstwo zapewniło, że skontaktuje się ze wszystkimi tymi osobami i że poddane będą one izolacji przez 21 dni. Rzeczniczka rządu Maud Bregeon poinformowała, że "premier [Sebastien Lecornu] uważnie śledzi sytuację".

W DRK, gdzie trwa epidemia eboli, potwierdzono dotąd prawie 1,1 tys. zakażeń, a 277 osób zmarło. Wirus wywołuje silnie zakaźną, poważną chorobę, często kończącą się śmiercią. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby.