23 czerwca 2026, 14:41
- Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi podjąć wszelkie możliwe środki przewidziane w traktacie, aby zapewnić bezpieczeństwo naszemu sojusznikowi - powiedział szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow. To odpowiedź na ostatnie wypowiedzi ukraińskich władz dotyczące Białorusi.
Fot. REUTERS/Pavel Bednyakov
W połowie maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że odnotowano nowe próby Rosji, by w większym stopniu wciągnąć Białoruś do wojny. W tym samym miesiącu głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski potwierdził, że zagrożenie rosyjskimi działaniami ofensywnymi z terytorium Białorusi jest całkowicie realne.
Potem Zełenski stwierdził, że Alaksandr Łukaszenka powinien podjąć konkretne kroki na rzecz deeskalacji. Powiedział też, że za pośrednictwem wywiadu, SBU i innych struktur przekazywano Łukaszence wiadomości o konieczności wykazania konkretnych działań. W miniony piątek (19 czerwca) prezydent Ukrainy przekazał, że na terytorium Białorusi działają przekaźniki wykorzystywane do sterowania rosyjskimi dronami. Dał Łukaszence tydzień na ich demontaż, a także zagroził, że w przeciwnym razie zrobi to Ukraina.











