Tegoroczny mundial w USA, Kanadzie oraz Meksyku rozpoczął się dla Portugalii w sposób nieoczekiwany. Podopieczni Roberto Martineza niespodziewanie zremisowali 1:1 z DR Konga. Po tym występie spotkali się z ogromną krytyką w swojej ojczyźnie. W kolejnych spotkaniach muszą udowodnić swoje aspiracje do tego, by po raz pierwszy w historii sięgnąć po tytuł mistrzów świata.

Zobacz wideo

Wielki wyczyn Cristiano Ronaldo

W drugim spotkaniu fazy grupowej Cristiano Ronaldo i spółka zmierzyli się z Uzbekistanem. Na papierze wydawać się mogło, że jest to idealny rywal do tego, by zmazać plamę po fatalnym pierwszym meczu na MŚ. I tak też się stało. Już w szóstej minucie mający tego dnia 41 lat i 138 dni piłkarz Al-Nassr "upolował" swoje dziewiąte trafienie w historii jego występów na MŚ. Tym trafieniem Ronaldo zapisał w historii szósty mundial, na którym zdobył choćby jedną bramkę.

Kapitan reprezentacji Portugalii nie zamierzał się jednak zatrzymywać. W 39. minucie po raz drugi pokonał bramkarza rywali, zapisując tym samym na swoim koncie dziesiąte trafienie w historii występów na MŚ.