Apelujemy do Pana, wspólnie zaciśnijmy zęby, nie ulegajmy negatywnym emocjom i koniunkturalnym politykom.
Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wyborcza to Wy. Piszcie: listy@wyborcza.pl
Szanowny Panie Prezydencie









