Gasi letnie pragnienie lepiej niż oranżada. Nasze babcie piły go zawsze w upały
23 czerwca 2026, 11:12
Moda na babcine receptury wraca z impetem. Obok kiszonek i fermentowanych warzyw przypominamy sobie także o napojach, które przez pokolenia gościły w polskich domach. Jeden z nich dawniej był prawdziwym "must have" podczas letnich upałów. Dziś ponownie zwraca uwagę osób szukających naturalnych i mniej przetworzonych sposobów na orzeźwienie.
ZHMURCHAK/Shutterstock.com
Są takie dni, gdy asfalt faluje od gorąca, a zwykła woda nie gasi pragnienia. Wtedy odruchowo sięgamy po pierwszą schłodzoną butelkę ze sklepowej półki. Kolorowe etykiety obiecują błyskawiczne orzeźwienie, ale coraz częściej wracamy myślami do smaków, które dobrze pamiętają nasze babcie i dziadkowie. Wśród nich jest napój niepozorny, trochę zapomniany, a dziś odkrywany na nowo. Nie potrzebuje chwytliwych haseł ani wielkich bilbordów. Wystarczy łyk, by przypomnieć sobie, dlaczego przez lata gościł w domach, zanim świat oszalał na punkcie energetyków i gazowanych napojów.









