Przez wielu Turcja uważana była za potencjalnego czarnego konia tegorocznych mistrzostw świata. Mowa bowiem o ćwierćfinaliście poprzednich mistrzostw Europy i drużynie, która w swoim składzie ma wiele gwiazd europejskiej piłki - z Ardą Gulerem czy Hakanem Calhanoglu na czele. Co więcej, podopieczni Vincenzo Montelli trafili do jednej z łatwiejszych grup.

Zobacz wideo

Dlatego ich odpadnięcie już po dwóch meczach może być uznane za jedną z największych porażek na amerykańskim mundialu. Tym bardziej, że Turcja zdecydowanie przeważała w meczach z Australią (0:2) i Paragwajem (0:1). Pomimo oddania aż 62 strzałów w obu tych spotkaniach, brązowi medaliści z 2002 roku wciąż czekają na pierwszą bramkę.

Turcja odpada, kibice znaleźli kozła ofiarnego

- Coś takiego zdarza się raz na 50 meczów. W mojej 35-letniej karierze nigdy się z czymś takim nie spotkałem - powiedział selekcjoner, Vincenzo Montella. W mediach społecznościowych zawrzało. Częściowo przez boiskową postawę piłkarzy, częściowo przez zachowanie jednego z nich. Na celowniku internautów znalazł się bowiem Kerem Akturkoglu.