Turcja dotarła do ćwierćfinału Euro 2024, ma naprawdę jakościowych zawodników i mogła liczyć na to, że poradzi sobie z Australią na otwarcie tegorocznego mundialu. Arda Guler i spółka byli wyraźnymi faworytami bukmacherów do zwycięstwa w tym spotkaniu. Turcy przez większość czasu byli przy piłce, oddawali mnóstwo strzałów, zamykali Australijczyków w obrębie ich pola karnego, ale nie zdołali strzelić choćby jednego gola.

Zobacz wideo

Turcy nie ukrywają rozczarowania. "Nasza reprezentacja słabo rozpoczęła mistrzostwa"

Australijczycy tymczasem wykorzystali swoje dwie okazje, potrafili świetnie się bronić i zwyciężyli 2:0. Selekcjoner Vincenzo Montella został ograny taktycznie przez Tony'ego Popovicia. Turcja po zaskakującej porażce jest w słabej sytuacji w grupie D przed kolejnymi spotkaniami. Nie ma co się dziwić, że tamtejsi dziennikarze są załamani po przegranym meczu.

Niektórzy podkreślają, że piłkarze są optymistami i mówią o tym, iż turniej jeszcze się nie skończył, ale brak punktów w starciu z Australią musi boleć.