Reprezentacja Kanady wygrała aż 6:0 z Katarem na zakończenie drugiej kolejki w grupie B. "Reprezentacja Kanady kapitalnie zagrała w drugim swoim meczu na mistrzostwach świata i wygrała z Katarem, który kończył mecz w "9" aż 6:0. Współgospodarze mundialu zwycięstwo okupili fatalną kontuzją Ismaela Kone" - pisaliśmy w relacji z meczu.
Zobacz wideo
Oto co zrobił Kanadyjczyk po dramacie kontuzjowanego kolegi
Efektowna gra i wysokie zwycięstwo Kanady zostało przyćmione przez wydarzenie z 52. minuty. Właśnie wtedy fatalnej kontuzji nogi doznał Ismael Kone, pomocnik reprezentacji Kanady, na co dzień grający we włoskim Sassuolo. "Właśnie wtedy w środku boiska Assim Omer Madibo sfaulował dobrze grającego Kone. Od razu piłkarze doskoczyli do piłkarza i wzywali pomoc. Zawodnicy obu drużyn zaczęli też łapać się za głowy. "Jego noga jest złamana" - słychać było krzyki załamanych piłkarzy. Komentatorzy telewizyjni mówili, że złamał kość piszczelową i strzałkową" - pisał Sport.pl.
Za Kone na boisku pojawił się Nathan Saliba. Pomocnik Anderlechtu Bruksela siedem minut później precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego z 20 metrów zdobył bramkę na 4:0. Wtedy Saliba pokazał piękne zachowanie. Najpierw w ramionach kolegów, pokazał rękami gest serca. Podbiegł do linii bocznej, podniósł koszulkę Kone do góry i ją pocałował. W ten sposób zadedykował gola ciężko kontuzjowanemu koledze.













