Michal Sadilek zdobył pierwszego gola drugiej kolejki fazy grupowej mundialu, ale nie pchnął Czechów do wygranej z Republiką Południowej Afryki. W samej końcówce Teboho Mokoena wykorzystał rzut karny. Z remisu w meczu 1:1 najbardziej cieszą się Meksykanie i Koreańczycy, rywale w grupie A.
Fot. REUTERS/Bernadett Szabo
Reprezentacje Republiki Południowej Afryki i Czech rozpoczęły mundial od falstartu. Zawodnicy trenera Hugo Broosa przegrali w meczu otwarcia z Meksykiem (0:2), a na dodatek stracili dwóch piłkarzy: Yaya Sithole i Themba Zwane otrzymali czerwone kartki. Czesi, choć prowadzili z Koreą Południową po golu Ladislava Krejciego, ostatecznie przegrali 1:2.
Czwartkowe spotkanie, które otwierało drugą kolejkę fazy grupowej MŚ, jawiło się więc jako mecz ostatniej szansy: tak dla naszych południowych sąsiadów, jak i zawodników z Republiki Południowej Afryki.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego













