Departament Wojny USA jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz. - To jest racja stanu - podkreślił.
Artykuł aktualizowany
- Chciałbym bardzo podziękować Stanom Zjednoczonym za przychylne rozpatrzenie wniosku, który złożyłem do sekretarza wojny 29 maja o otwarciu, konkretnego procesu rozwoju i możliwości stałego stacjonowania wojsk amerykańskich na terytorium Rzeczpospolitej - powiedział wicepremier i minister obrony narodowej podczas czwartkowej konferencji prasowej w Brukseli.
Minister przeczytał fragment odpowiedzi, jaką z USA otrzymała strona polska.
„Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia" - przekazał Kosiniak-Kamysz.













