Kierowcy "dziękuję", policja już wystawia mandat. Za to grozi 300 zł i punkty karne
17 czerwca 2026, 17:12
Krótkie włączenie świateł awaryjnych po przepuszczeniu przez innego kierowcę jest na polskich drogach codziennością. Taki gest uchodzi za przejaw uprzejmości, ale nie każdy wie, że w określonych sytuacjach może zostać uznany za niezgodny z przepisami i skończyć się mandatem.
gettyimages.com, Grand Warszawski
Na drogach od lat funkcjonuje nieformalny język kierowców. Jedni dziękują za ustąpienie miejsca, inni ostrzegają przed zagrożeniem lub przekazują ważne informacje za pomocą świateł. Większość takich zachowań jest dobrze znana uczestnikom ruchu i traktowana jako element kultury jazdy. Problem pojawia się wtedy, gdy drogowe zwyczaje zaczynają rozmijać się z przepisami. W efekcie nawet pozornie niewinny gest może zwrócić uwagę policji.








