Zdobywca trzech Oscarów zapowiada film o szturmie zwolenników Trumpa na Kapitol. Ma go produkować wytwórnia, która przejmuje właśnie bliski przyjaciel prezydenta USA.
Nowy film Seana Penna ma być inspirowany prawdziwą historią policjanta, który znalazł się w Waszyngtonie 6 stycznia 2021 r., kiedy zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się na Kapitol, usiłując nie dopuścić do zaprzysiężenia Joe Bidena.
W wyniku zamieszek śmierć poniosły dwie osoby, obrażenia odniosło 174 policjantów.
Choć szczegóły fabuły nie są znane, wydźwięku filmu można się domyślać. Penn znany jest z politycznego zaangażowania, nie tylko w sprawy Stanów Zjednoczonych. W styczniu aktor, zamiast uczestniczyć oscarowej gali (na której zdobył swoja trzecią statuetkę), pojechał do Ukrainy. Wielokrotnie w ostrych słowach krytykował Donalda Trumpa. W 2018 r. na łamach magazynu "Time" nazwał go "wrogiem stanu" i "wrogiem ludzkości".
skrót wydarzeń dnia










