17 czerwca 2026, 10:31
W dobie smartfonów robienie zdjęć stało się powszechne, nawet w trakcie zakupów. Jednak zasady obowiązujące w sklepach nie zawsze są w pełni zrozumiałe dla klientów. Sytuacje, w których obsługa informuje o zakazie fotografowania oraz nagrywania, są w końcu na porządku dziennym, ale czy faktycznie są zgodne z prawem? Prawnik zabrał głos i wyjaśnił tę kwestię.
Zakaz fotografowania i filmowania - czy jest zgodny z prawem? - zdjęcie ilustracyjne, Fot. Grzegorz Bukała / Agencja Wyborcza.pl
W dzisiejszych czasach wiele osób nie wyobraża sobie robienia zakupów bez telefonu w ręku. Zapisujemy na nim listę potrzebnych produktów, a także robimy zdjęcia towarom i ich cenom, by móc na przykład porównać je z ofertami w innych dyskontach. To działanie, z pozoru nieszkodliwe, często staje się przedmiotem nieporozumień pomiędzy klientami a obsługą, która zwykle w takich sytuacjach informuje o obowiązującym zakazie fotografowania oraz nagrywania. Czy wprowadzanie takich ograniczeń faktycznie ma podstawy prawne? A może to kolejna zasada wymyślona przez przedsiębiorców, która nie ma żadnego poparcia w przepisach? Odpowiedź brzmi: to zależy.
Zobacz wideo "Nie jestem trudną artystką. Jestem artystką przygotowaną". Natasza Urbańska w "Z bliska"






