Do wypadków doszło na Mont Blanc i Matterhornie, po obu stronach granicy włosko-francuskiej - podała w sobotę agencja ANSA.
To była czarna seria tragicznych wypadków. Cztery odnotowano w sobotę - jeden na Matterhornie i trzy na Mont Blanc. Łączny bilans ostatnich 24 godzin wynosi siedem ofiar, wliczając w to trzech alpinistów z Trydentu, którzy zginęli wcześniej na Mont Blanc.
Na Matterhornie życie stracił jeden wspinacz. Jego ciało zostało przetransportowane do Cervini, a identyfikację prowadzi górska służba Guardia di Finanza. Drugi z ofiar zginął na lodowcu Brenva w masywie Mont Blanc - ciało przewieziono do Courmayeur. Kolejne dwie osoby straciły życie na grani Kuffner na szczycie Mont Maudit, po francuskiej stronie masywu. Tą akcją ratunkową kierują francuskie służby ratownicze.
Tożsamość ofiar nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Trwa identyfikacja ciał.
Masyw Mont Blanc należy do najbardziej niebezpiecznych rejonów górskich Europy. Jego pozorna dostępność przyciąga co roku tysiące wspinaczy, często bez wystarczającego przygotowania i doświadczenia.










