Musimy przyzwyczaić się, że nadszedł czas, aby osoby o różnych poglądach, stylach życia i preferencjach seksualnych, czuły się w Polsce pełnoprawnymi obywatelami - mówił premier Donald Tusk podczas sobotniego wystąpienia w Łomży.

W sobotę ulicami Warszawy po raz 25. przeszła Parada Równości. Jej uczestnicy domagają się między innymi równości płci w każdej sferze życia, ochrony przed dyskryminacją i wykluczeniem oraz promowania szacunku w dyskusji publicznej.

Szef rządu pytany podczas wystąpienia w Łomży (woj. podlaskie), czy społeczność LGBT nadal może liczyć na przychylność rządzącej koalicji, odpowiedział, że "równość w Polsce, to nie jest tylko kwestia Marszu Równości".

- W sposób ostrożny, wyważony i odpowiedzialny staraliśmy się doprowadzić do finału prace nad ustawą o statusie osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu. Teraz czeka ona na podpis prezydenta - powiedział Tusk. - Mam nadzieję, że prezydent złoży podpis pod tą ustawą - dodał.

Premier powiedział, że ustawa powinna dać ludziom poczucie, że "wszyscy są traktowani w sposób równy przez państwo, przez prawo". - Dotyczy to także tego, aby pary partnerskie mogły korzystać z pomocy i opieki państwa - wskazał. Przyznał, że "to nie jest wszystko", ale jak zaznaczył "to są ważne kroki i dobrze byłoby ten etap mieć za sobą".