12 czerwca 2026, 06:00
Stawianie na obronność jest pożądane przez sojuszników, ale jednocześnie towarzyszą temu lęki - mówi były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer.
Fot. Tomasz Szambelan / Agencja Wyborcza.pl
Niemcy wzmacniają swoje siły zbrojne, a to "budzi dawne lęki" - uważa były szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer. Obecnie 78-letni były Polityk Zielonych mówi w wywiadzie dla niemieckiej agencji prasowej DPA o niepokoju w krajach sąsiadujących z Niemcami. Zbrojenie się Niemiec budzi dawne lęki "u Francuzów, Polaków, Holendrów, Belgów, Luksemburczyków". - Dlatego Friedrich Merz nie miał dobrych doradców, gdy głośno zapowiedział, że Niemcy chcą zbudować najsilniejsze konwencjonalne wojsko - powiedział były minister spraw zagranicznych Niemiec i polityk Zielonych.
Kanclerz Friedrich Merz powiedział w swoim pierwszym exposé rządowym w Bundestagu 14 maja 2025 roku, że Niemcy będą konsekwentnie wzmacniać swoje zdolności obronne. - Niemiecki rząd zapewni w przyszłości wszystkie środki finansowe, których Bundeswehra potrzebuje, aby stać się najsilniejszą konwencjonalną armią Europy. Dla największego pod względem liczby ludności i najsilniejszego gospodarczo kraju Europy jest to czymś oczywistym - zaznaczył.







