Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przedstawiła zarzuty członkom Obwodowej Komisji Wyborczej nr 17 w Gdańsku. W drugiej turze wyborów prezydenckich zdecydowanie wygrał tam Rafał Trzaskowski, ale oddane na niego głosy przypisano w protokole Karolowi Nawrockiemu.

Blisko rok po wszczęciu postępowania Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że przedstawiła wszystkim dziewięciorgu członkom komisji zarzuty "nieumyślnego niedopełnienia obowiązków związanych z ustaleniem wyników głosowania oraz weryfikacją danych wprowadzonych do systemu informatycznego PKW". Zarzuty przedstawiono także członkini komisji, która ujawniła nieprawidłowości.

- W toku śledztwa ustalono, że podczas sporządzania protokołu wyników głosowania doszło do błędnego przypisania liczby głosów oddanych na kandydatów. W protokole wskazano, że Karol Nawrocki uzyskał 585 głosów, a Rafał Trzaskowski 346 głosów. Faktycznie wyniki wynosiły odpowiednio 343 i 583 głosy. Według ustaleń śledczych błędy były następstwem braku weryfikacji danych wprowadzonych do systemu oraz niesprawdzenia poprawności sporządzonego protokołu głosowania. W efekcie nieprawidłowo ustalono, który kandydat uzyskał większą liczbę głosów w obwodzie - poinformował prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.